- Co mówi informatyk do żony na zakończenie kłótni? - a xhref="do kuchni" |
|
|
Poranek. Ponury jak chmura gradowa programista wchodzi do kuchni na śniadanie po nocy spędzonej przy komputerze. A>ona jak to żona, natychmiast zauważyła, że coś nie w porządku: - Co się stało Maniuś, program nie zadziałał? - Zadziałał. - No to może się wieszał? - Chodził jak burza! - Więc czemu jesteś taki ponury? - Zdrzemnąłem się na Backspace. |
|
|
Chirurg, architekt i informatyk dyskutują w barze, która dyscyplina jest starsza. Chirurg: Oczywiście, że chirurgia. Wyjęcie żebra Adamowi i stworzenie z niego Ewy było z pewnością najstarszą operacją chirurgiczną. Architekt protestuje: Przepraszam, ale zanim to nastąpiło, należało zbudować świat. Było to najstarsze przedsięwzięcie architektoniczne. Przedtem był chaos. Informatyk: W takim razie inżynieria oprogramowania jest jeszcze starsza. Zastanówcie się tylko, skąd wziął się chaos? |
- Patrz, ten krokodyl wygląda jak żywy! - Patrz jak długo wytrzymam pod woda! - Patrz, bez trzymanki! - Patrz, jestem torreadorem! Ole! - Raz... Dwa... Trzy... Bungeeeeeeeee! - Mówiłaś, że twój mąż jest na delegacji! - Nie bój się, nie spadnę! |
|
Więcej…
|
Szczyt bezczelności: Zapytać się powodzianina: "Jak się panu powodzi? Czy się panu nie przelewa?" Szczyt bezczelności: Zesrać się pod drzwiami rektora, zadzwonić, poprosić o papier toaletowy i o wpis do indeksu... Szczyt bezpłodności: 30 lat stosunków z ZSRR. |
|
Więcej…
|
|
|
|
|
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>
|
|
Strona 3 z 16 |